• Wpisów:38
  • Średnio co: 60 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 22:25
  • Licznik odwiedzin:2 964 / 2359 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Tak niepozornie to się wszystko zaczęło.Jak wiadomo wrzesień w tym roku wiązał się z nową szkołą znajomościami i z pożegnaniem starych przyjaciół i oderwaniu się od strachy problemów. Wszystko zaczęło się dobrze, sądziłam że zaczął się dla mnie dobry czas i faktyczni na początku tak było...pierwszy dzień szkoły rozpoczęcie te sprawy dosyć nudno jak na początek później powrót do internatu ogólne zapoznanie się z ludźmi i wgl. No i wtedy poznałam jego. teraz jest on dla mnie byłym chłopakiem..Siedziałam u znajomych w pokoju on przyszedł do nas i przywitał się i pamiętam że powiedział "Ty chodzisz do nas do szkoły prawda?" okazało się że tak to niesamowite. Był innym chłopakiem niż wszyscy zabawny uroczy nie wiem co mi się w nim spodobało, był inny nie był tak przystojny lecz teraz uważam że jest najprzystojniejszy. Po prostu się zakochałam był świetny nigdy nie pokochałam kogoś tak mocno..Wszystko się świetnie układało choć nie powiem spieprzyłam kilka spraw ale dawaliśmy radę ąz nagle zaczęło coś się rozwalać nie wiem co się nam stało nie kłóciłam się z nim lecz nie chciałabym przeżyć tego jeszcze raz to było o wiele gorsze. Ten świetny chłopak nagle zmienił się nieodwracalnie. . On już ie chciał ze mną być tylko po prostu bał się tego powiedzieć lecz ukazał mi to. Było mi ciężko bo płakałam w czasie rozmowy z nim i mówiłam że jest mi źle na co usłyszałam że on nie widzi problemu, zapytałam się czy jakbym zerwała zawalczyłby o mnie powiedział że tak następnego dnia to zrobiłam myślałam że zatrzyma mnie lecz on nic nie powiedział. . .
 

 
Hey wszyscy co tu zaglądacie minęło już 195dni od mojego wpisu wiec trzeba to jakoś nadrobić Długo mnie nie było dużo się zmieniło idę już po wakacjach do liceum boje się ze się tam nie odnajdę bo ja będę nowa a już są tam ludzie którzy razem chodzili do gim no ale jakoś to będzie ten wpis jest inny niż moje poprzednie a co do miłości bo o tym były moje wpisy mam nadzieje ze zakocham się na nowo trzeba było zamknąć pewen rozdział w swoim życiu żeby zacząć nowy, nie powiem bo będzie mi go brakować ale jak miałam patrzeć na to jak zakochal się w innej to wolalam sobie darować nie skonczylam jednak tego na zawsze bo sadze ze będę cos do niego czula mam nadzieje że z czasem i nowym miejscem wszystko się pozmienia i będzie dobrze..
 

 
Stawiając na celu innych nie zauważamy w tym świecie siebie i tym kim jesteśmy.Stajemy się dla innych obcy nieszczerzy i dwulicowi.To inni pokazują nam jacy powinniśmy być co osiągnąć jakim się stać.Sama wiem co mówi codziennie się z tym spotykam.To za plecami mówią i obgadują wiem o tym lecz nic z tym nie robię.Pokazują jakie są najlepsze i że to one są wzorem lecz ich głupota czasami mnie śmieszy ale to przecież są najfajniejsze najbardziej lubiane i często mnie się bierze za idiotkę a wiem z pewnością więcej niż one.Może tu chodzi o wygląd..? Faktycznie nie jestem długonogą blondynką z niebieskimi oczami.Mam 175cm wzrostu i ważę 55kg zawsze uważałam że to dobrze lecz na te standardy to za mało.Zmienię się.Oczywiście nie "ogłupie" się do ich poziomu,ale pokarze że mnie stać na więcej.Schudnę aby pokazać że też potrafię
 

 
Dodałam kilka zdjęć bo niektórzy pisali i pytali się jak wyglądam..;D nic szczególnego ale chcieliście macie..
 

 
Święta idą a ja tak naprawdę ich nie chce popadam tylko w większą melancholie wszystko mnie dobija piosenki i ten przedświąteczny czas mnie dobija może gdy już przyjdą święta poczuję ich magię..słuchając piosenki świątecznej (kto wie czy za rogiem) z kubkiem cacała w ręku piszę tą i próbuję polubić ten czas jak inni.. Może na święta spróbuję się zakochać ale tym razem szczęśliwie a wy..?Może wtedy poczuję magie świąt..
 

 
Tak jestem w takim związku. On jest dla mnie chamski i nienawidzę tego uczucia gdy pisze do mnie jak ja bym miała mu tylko przytakiwać i robić tylko co on chce.Pewnie każdy z was by tego nie chciał.
 

 
Jestem w związku..Tak naprawdę chorym przywiązałam się.Jemu na początku zależało ale teraz już nie.On po prostu mnie nie kocha.Kocha to mocne słowo i umiałabym je wymówić tylko do jednej osoby.Nasz związek nie ma sensu on zachowuje się okropnie w stosunku do mnie.Nasuwa się pytanie czemu z nim nie zerwiesz.? ale to jest jeszcze gorzej skomplikowane. Nie mogę uwolnić myśli od chłopaka którego Kocham ale dla niego jestem nie widoczna niby jestem ale ja się nie liczę.Patrząc na jego zdjęcia płyną mi łzy i nie moge powstrzymać tego uczucia co ja mam juz robic..
 

 
Miłość zwierząt jest chociaż szczera często ludzie powinni brać przykład ze swoich pupili.To one kochają nas często bardziej niż inni ludzie.
  • awatar I like it ♥ !: Prawawdaa . ; ) Widac że mamy te same poglądy ; ) Wpadnij < 3
  • awatar Gość: mordki :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Mam w dupie tych co są gdy czegoś potrzebują.I te dziwne uczucie gdzie osoba na ktorej kiedys ci bardzo zależało odzywa się gdy czegoś potrzebuje.Zastanawiasz się wtedy kim jesteś w tym popiprzonym świecie.? Jesteś stworzony inaczej kazdy jest stworzony inaczej podobno kazdy jest w jakim sensie wyjątkowy..Prawda.! Tylko trzeba odnalesc w sobie tą wyjątkową część..
 

 
Tak to prawda..Moja stara miłość mnie zaskakuje piszemy ze soba mam nadzieje że będziemy jeszcze razem to jest jedna z osób których nie przestanę kochać.Kontaktu ze starą miłością nie powinniśmy stracić.A wy o niej pamiętacie ? ona będzie zawsze częścią was.
 

 
Witajcie znalazłam chłopaka z którym mi dobrze.Ale czy na pewno.?Czy to można nazwać szczęściem? Nie..! Dobrze mi znim ale..ale to nie wystarcza gdy patrzę na szczęście które nigdy nie bedzie moje gdy widze go gdy przechodze obok niego gdy widze jego usmiech to wiem co to jest szczęście..Szczęście nigdy nie będzie moje..
 

 
Byłeś jesteś i będziesz dla mnie ważny to uczucie jest tak mocne jego nie da się zagłuszyć.Pozostaniesz w mojej pamięci na zawsze kocham w tb wszystko..!<3 Kocham Cię M..
 

 
Tak bardzo mi barakuje moze to trwało kilka dni ale było warto teraz pozostały mi głupie sny..Dzis sniłes mi sie byles przy mnie całowałes tak jak wtedy przytulałes wygłupiałes sie dla mnie..Chciałam sie połorzyc na twoje kolano odwrociłam sie cb nie było.. rozejrzałam sie i nagle sie obudziłam a z oczu zaczeły mi płynąć łzy..Dlaczego..? to pytanie sb zadałam dlaczego nie ma cie przy mnie a ja nadal tesknie kocham i płacze..